Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Reklama
Witamy
Ostatnio jesteśmy dostępni pod coraz mniejszą ilością adresów. Pamiętajcie że jak się jakiś przestaje wyświetlać, to nadal będzie działała www.konoha.net.pl
Jak wiadomo, japońska kuchnia jest dość prosta. Bywają potrawy które wymagają sporego nakładu pracy, ale takie sushi powstał z nędzy i braku ognia na łódce rybaka.
Brał z domu trochę gotowanego, zimnego ryżu, a jak coś złowił i był głodny, to z tym ryżem jadł surową zdobycz. No,przecież na łódeczce nie rozpalił ognia, prawda? Do tego dodawał to, co miał w zasięgu ręki albo sieci, a tym były często wodorosty. Nie oni jedni zrobili z nędzy cnotę i modę na jedzenie nędzarzy. Przecież Francuzi z tego samego powodu jedzą żaby i ślimaki.
Raczej nie umieszczamy cudzych tekstów, jednak tym razem zrobimy wyjątek. Uznajemy że w słusznej sprawie należy to zrobić.
ACTA to międzynarodowe porozumienie, które może się przyczynić do wprowadzenia drakońskiego prawa antypirackiego oraz ograniczyć dostęp do leków. Wszystko w imię chronienia przemysłu oraz „własności intelektualnej”. ACTA wzbudza kontrowersje od lat – sporo o tym pisaliśmy. Podsumujmy najważniejsze fakty.
Oto kolejna część nadesłanej nam przez Regulusa japońskiej książki kucharskiej.
W podpisie zamiast Jego figuruję ja, bo tak naprawdę to przesłał mi ostatnio obie4 części jako całość, a ja to podzieliłem, żeby łatwiej było czytać.
Tym razem o podstawowych składnikach potrzebnych do zrobienia najbardziej popularnych potraw. Myślicie że oni jedzą tylko sushi?
Mylicie się.
Jabberwocky.
Zgodnie z obietnicą dodaliśmy dziś drugi odcinek cyklu o kuchni Japończyków. Trochę się napracowałem, a przecież to dopiero początek. Od następnego newsa będziemy je dodatkowo umieszczali w bocznym panelu, żeby łatwiej było szukać przepisów.
Ten tekst nie jest mój. Pochodzi z moich zbiorów tekstów obcych, czyli z miejsca obcego dla wielu z Was, ale to chyba nie szkodzi, bo zamieszczenie tego nie przynosi nam zysków, a jest czymś w rodzaju pożyczenia książki z biblioteki(to właśnie jest to obce słowo). Książka jest ładnie wydana, więc to właściwie rodzaj reklamy i wydawnictwa i autora. Zapewniam że wszedłem w jej posiadanie drogą kupna. Napisał ją Nanako Hamaguchi, a jej tytuł to "La cucina giappanese".
Ponieważ ostatnio niewiele się tu dzieje, proponuję poznać ich kuchnię. Czytałem to co było tu już napisane i postanowiłem uściślić i uzupełnić, posługując się książkami i dodając coś od siebie. Podam liczne przepisy więc miłośnicy kuchni Japończyków których nie brak będą wiedzieli co zamawiać w pseudo-japońskich garkuchniach których się namnożyło ostatnio.
Zapraszam.